O pszczołach

Pszczoła od zawsze budziła fascynację człowieka nie tylko ze względu na korzyści płynące z jej działalności ale przede wszystkim na niezwykłe umiejętności tworzenia skomplikowanej organizacji społecznej.

Najstarsza znana cywilizacja Starożytnego Egiptu oddawała pszczołom szczególny kult. Wizerunek pszczoły był atrybutem faraonów, władca był tytułowany nesut-biti  co w dosłownym tłumaczeniu oznacza Ten-który-należy-do-pszczoły-i-trzciny, bowiem w tym okresie godłem Górnego Egiptu była pszczoła, a Dolnego trzcina. Wiemy też, że naczynia z miodem umieszczano w niektórych grobowcach. Pszczoły uważano za istoty solarne, tj. wywodzące się ze sfer nieba, od istot boskich i świata nadprzyrodzonego. Jej wizerunek często pojawiał się w świątyniach m.in Hatshepsut, czy Kalbacha. Podanie mówiło, że gdy bóg Ra płakał, jego łzy zamieniały się w pszczoły inne, że pszczoły wydobywały się z rogu świętego byka Apisa. Odnaleźć je też można w świątyniach Ozyrysa, władcy świata podziemnego, gdyż wierzono, że to pszczoły są przewodnikami zmarłych na drodze do zaświatów. Miód ze względu na swoją wartość często był składany jako ofiara bogom. Ramzes III ofiarował 21.000 słoików bogu Hapi, władcy Nilu. Jeden z ówczesnych kronikarzy opisywał produkcję miodu pitnego przeznaczonego do składania świętym krokodylom w Crodilopolis w Fayum. Miód pitny jest jednym z najstarszych napojów alkoholowych na świecie. Produkowany z miodu, wody, słodu i drożdży był warzony przynajmniej od 6000 lat. Z wosku produkowano świece, stosowano go przy mumifikacji, używano do produkcji amuletów i figurek wykorzystywanych w praktykach magicznych.

W Egipcie czyniono pierwsze próby udomowienia pszczół i ich hodowli, ale zdaje się że nadal wyżej ceniono miód pozyskiwany od dzikich pszczół leśnych. Bartnictwo było ważnym rzemiosłem, pozostającym pod opieką władcy i  królewskich łuczników. Zapotrzebowanie na produkty pszczele przekraczało własne zasoby, dlatego miód sprowadzano także z ziem dzisiejszego Izraela, biblijnej krainy mlekiem i miodem płynącej.

Starożytna Grecja to już bardzo wiele przykładów charakterystycznego kultu dla pszczół. Do Grecji pszczelarstwo dotarło przez Kretę, kolebkę cywilizacji helleńskiej. Legenda głosi, że to właśnie król wyspy Melliseus był odkrywcą pszczelarstwa. Mieszkańcy wyspy oddawali cześć Bogini Matce, Bogini Śmierci Ker – często przedstawianych jako pszczoły. Z tego okresu zachowało się już stosunkowo wiele przekazów materialnych, jak biżuteria, monety i hieroglify przedstawiające te pracowite owady. Dla starożytnychpszczoła była nie tylko posłańcem, ale bezpośrednim przedstawiciel bogów i bogiń na ziemi. Zdolność pszczół do tworzenia miodu traktowana było  jako zjawisko magiczne lub boskie –rodzaj naturalnej alchemii, a pszczelarze cieszyli się dużym poważaniem, ze względu na cechy jakie im przypisywano, twierdzono, że pszczołami nie może zajmować się człowiek niegodny, tj. pozbawiony cnót. Wierzono, że najważniejsza dla greckiego świata wyrocznia delficka została wzniesiona przy pomocy pszczół, jej główną kapłankę nazywano Pszczołą Delficką.  Omphalos – święty kamień we wnętrzu świątyni miał kształt ula i pokryty był ornamentami przedstawiającymi pszczoły przy pracy. Melissae, czyli Pszczoły to określenie odnoszące się do wielu bogiń znanym nam z Mitologii, m.in: Artemidy, Afrodyty, Demeter, Ateny i dotyczyło głównie aspektów młodości, siły, godności i dziewictwa. Kapłanki świątyń niekiedy dla spotęgowania swoich spirytualnych doznań raczyły się niedojrzałym miodem produkowanym z nektarów oleandrów i rododendronów, który miał właściwości psychoaktywne. Ważnym świętem w kalendarzu starożytnych Greków były obchody poświęcone Artemidzie, podczas których odwoływano się do tajemnic duszy, odrodzenia, powstawania na nowo i życia po śmierci – jako personifikację tych zjawisk używano wizerunku pszczół.

Etymologia słowa „przeznaczenie” w języku greckim odkrywa fascynujące powiązania z historią i sferą sakralną. Greckie słowo oznaczające przeznaczenie, śmierć, Boginię Śmierci to „e ker” (rodzaj żeński); słowo serce, piersi to „to ker” (rodzaj nijaki) z kolei plaster miodu to „to kerion” (rodzaj nijaki). Wspólny rdzeń „ker” odnosi się do uniwersalnych powiązań pszczół z ludzkim światem duchowym i najważniejszymi jego elementami.

Tak jak dla religii, pszczoły były wielką inspiracją również dla filozofów, artystów i uczonych. Neoplatończycy uznawali miód za symbol mądrości. Wierzyli, że istnieje możliwość dotarcia do absolutnej esencji wiedzy i uduchowienia na drodze pracy i doświadczeń zbieranych niczym nektar z kwiatów, co określali jaki stan primum in Melissa – Duch Pszczeli. Grecy biegli w astronomii wyróżnili w konstelacji Raka zbiór gwiazd określanych jako Ul (Praesepe). Ich dobra widoczność na nocnym niebie miała gwarantować dobrą pogodę i odpowiednie warunki dla żeglarzy. Jest to grupa otwarta gwiazd położona w najwyższym punkcie nieba i wiązała się z tym określona symbolika, wierzono, że to brama przez którą wrócą na ziemię utracone dusze, miejsce ich ponownych narodzin i miejsce boskiego natchnienia.  Jeszcze w  kulturze mykeńskiej budowano grobowce na kształt ówczesnych uli.

Nie brakowało rzecz jasna codziennych i prozaicznych zapewnień o wyjątkowości pszczelego złota. Grecki matematyk Pitagoras zapewniał, że jego długowieczność wynika z diety bogatej w miód. Hipokrates stosował preparaty na bazie produktów pszczelich w swojej praktyce medycznej. Homer chwalił sobie pożytki częstego spożywania miodu pitnego. Arystoteles poświęcił wiele miejsca na opis organizacji pszczelej rodziny, podobnie jak Wergiliusz. Piliniusz Starszy określał miód „słodyczą niebios” .

Pamiętajmy, że tajemnica powstawania miodu została odkryta stosunkowo niedawno, bo dopiero w XIX wieku.

W Indiach bóg Wisznu jest często przedstawiany z niebieską pszczołą odpoczywającą na jego czole lub sam jako pszczoła siedząca na kwiecie lotosu. Pszczoły stały się również symbolem łagodnej Soma, bogini księżyca. Tworzą także cięciwę boga Kama, symbolizującej słodki ból miłości oraz liny okrętowe łodzi boga miłości Kamadevaa, z kolei Śiwa bywa przedstawiony jako trójkąt zwieńczony przez pszczołę. Indra, podobnie jak grecki Zeus miał być w dzieciństwie karmiony miodem, a Krishna nosił strój w charakterystyczne żółto-czarne pasy. Bardzo popularną w hinduskiej tradycji jest opowieść o bogini Bhramari Devi, która przybierając postać czarnej pszczoły rozesłała po Ziemi roje owadów do walki z demonami i nauki ludzkości Bhramaran – języka pszczół. Według tradycji Hindu brzęczenie pszczół ma dla człowieka niezwykle doniosłe znaczenie i odnosi się do sfery czakra – ośrodka duchowej harmonii. W hinduskiej kosmologii dźwięk pracujących pszczół jest jednym z elementów pozwalających poznać moc wszechświata. Szczęśliwy ten kto może stać wśród pszczół – może on doświadczyć, że buczący dźwięk jest głęboko zakorzeniony w nas samych i spaja wszystkie przepływające przez nas energię w jeden pulsujący punkt.  

Kult pszczół rozwijał się równolegle i niezależnie od siebie na całym świecie. Starożytne budowle sakralne Babilonu wznoszono na ziemi uświęconej miodemW Ameryce Południowej, wśród Majów istniał silny kult Ah-Muzen-Cab – Pszczelego Boga. Istniały całe miasta ukierunkowane na pozyskiwanie miodu, którym był głównym wotum ofiarnym w świątyniach Słońca, prowadzonych również w sąsiednich cywilizacjach Inków i Azteków.

W dawnych kulturach Australii i Afryki pszczoły często pojawiały się jako plemienne totemy. Wśród ludu San, zamieszkującego niegdyś obszary pustyni Kalahari istnieje legenda: pszczoła na swoim ciele przenosiła nad rzeką modliszkę, w końcu wyczerpana złożyła ją na pływającym po rzece kwiecie i zanim zmarła złożyła w jej ciele nasiono z którego wyrósł pierwszy człowiek. W legendach ludów pierwotnych opisujących genezę człowieka pszczoła jest często obecna np. u ugandyjskiego plemienia Baganda pierwszy człowiek był poddawany testom przez Boga, a jego wybranka serca przybierając postać pszczoły pomagała mu dokonywać prawidłowych wyborów.

Do celtyckich druidów pszczoły pochodziły z zaświatów skąd przynosiły nieznane człowiekowi mądrości. W niemieckiej tradycji, pszczoły pojawiały się wśród ludzi wyłaniając się z podziemnego świata i decydowały o ich przeznaczeniu. W nordyckiej legendzie, po policzkach bogini Frey spływały łzy z miodu. 

Pszczoły są znacznie starsze od ludzkości. Są silne i bronią się w sytuacji zagrożenia, potrafią też skutecznie uleczać liczne dolegliwości. Działają jak jeden organizm dla dobra rodziny i własnego przetrwania. Produkują pożywienie i lekarstwa dla człowieka, a ich wewnętrzna harmonia pasjonuje i skrywa wiele nie odkrytych do dzisiaj tajemnic. Dla naszych przodków stały się przykładem boskiej inspiracji, mocy twórczej i niedoścignionej doskonałości. Będąc częścią świata przyrody wykraczały poza jej prozaiczność. Tym bardziej warto się pochylić nad ich środowiskiem i zastanowić, czy obecnie z wielkich orędowników ich pracy, człowiek swoim nieprzemyślanym działaniem nie staje się ich największym problemem.

 

Z historii polskiego pszczelarstwa

Na terenie Polski, i szerzej – całej Słowiańszczyzny, pochodzenie pszczół wywodzono ze sfer niebieskich, od istot boskich. Nie można było pod żadnym pretekstem krzywdzić pszczół, a dbałość o zamieszkałe przez nie ule stanowiła nie tylko obwarowany społecznymi sankcjami obowiązek pasiecznika, ale i święty przywilej. Przy kupnie roju nie wolno było się targować. Powiadano, że w takim przypadku pszczoły będą się źle hodowały, a kara za to spadnie na pszczelarza. Zasada ta obowiązuje do dziś. Wierzono, że wraz ze śmiercią pszczelarza owady opuszczą pasiekę lub zginą.

Zwyczaje, przesądy i wierzenia dotyczące pszczół zrodziły się już za czasów pogańskich. Wraz z nastaniem chrześcijaństwa, kiedy pszczoły, jako święte owady, otoczono opieką Kościoła wątki wierzeniowe wciąż ulegają rozwojowi i ewoluują. W sferze koegzystencji ludzi i pszczół przez wieki wzajemnie przenikały się wierzenia Polaków, Rusinów, Niemców, Węgrów i Żydów. Według archaicznych wierzeń religijnych dotyczących powstania świata, to Bóg, przykładając specjalnych starań, stworzył pszczołę.
W początkach swojej działalności na ziemiach polskich, bartnicy i pasiecznicy nie posiadali wystarczająco dużej wiedzy o pszczołach, skąd wzięło się wiele przekonań i niezwykłych wierzeń  o tajemniczych owadach żyjących w lasach pełnych niezwykłych istot. Z niesamowitymi legendami i opowieściami sięgającymi jeszcze czasów pogańskich, skutecznie, po chrystianizacji, walczył Kościół (tworząc zarazem własne legendy i wierzenia).
W obecności pszczół nie należało przeklinać czy mówić podniesionym głosem. Nie należało również przeklinać na same pszczoły, bo jak mawiano w okolicach Chełma: „pszczeły majut’ takeje duszie jak y lude”. Wierzono, że pszczoła ma duszę, stąd zabicie jej było traktowane na równi z zabiciem człowieka. Z upływem czasu myślenie to uległo zmianie, ale do dzisiaj zabijanie pszczół uważane jest za grzech. Wierzenia o wcielaniu się duszy ludzkiej w pszczołę pochodzą głównie z pogranicza polsko-ruskiego (ziemie chełmskie, hrubieszowskie, wołyńskie, podolskie). Wierzono, że dla ludzi złych, amoralnych, pszczoły nie są życzliwie, nie powinni oni zbliżać się do pasieki, a jeśli zechcą hodować pszczoły, to te nie będą im się darzyć. W dawniejszych czasach składano również przysięgi „na pszczoły”. Same pszczoły miały rozumieć wartość takiej przysięgi i w przypadku jej złamania w pasiece przestawało się wieść, a śmierć ponieść mogły nawet całe roje. Za karę Bożą uważano najście na pasiekę lub bór bartny niedźwiedzia.
Dawni pszczelarze uważali lipy za drzewa objęte opieką Boską, dlatego omijały je pioruny. A miód lipowy znany jest z wyjątkowych właściwości leczniczych, stąd mawia się: „Miód lipowy, to lek zdrowy”. Fakt omijania przez pszczoły niektórych roślin często wyjaśniany jest w przekazach wierzeniowych – wbrew zakazom Boga pszczoły jako jedyne zwierzęta pracują w niedzielę, za karę więc nie mogą zbierać i wytwarzać miodu z kwiatów koniczyny i dębowych liści. Inne wierzenia podają, że pszczoła okłamała Pana Boga pytającego o kwiaty dające najwięcej pożytku nie wymieniając kwiatów czeremchy i przytulii w obawie, że Bóg je odbierze, co spotkało się z jego gniewem. Z Motycza pochodzi legenda o roślinie nazwanej przez Jezusa „zaprzał”, która tłumaczy pochodzenie tej nazwy. Według legendy, pszczoły zauważyły człowieka śpiącego na ich ulubionych kwiatach. Rozzłościły się strasznie i gdy chciały go zaatakować, rozpoznały w śpiącym Jezusa. Zapytane o powód złości wyparły się tych kwiatów i od tego momentu nie mogą na nich siadać.

Miód i miodobranie

Miód tradycyjnie używany był w medycynie ludowej. Dawniej, rozrobiony w zimnej wodzie, podawano do pracy w polu kosiarzom. Miód miał zapobiegać przeziębieniom oraz wzmagać siły. Składano go również jako obiaty (ofiary dla słowiańskich bogów). Ponadto niezwykle ważnym produktem pracy pszczelej był wosk, który ma zastosowanie do dzisiaj, a szczególną rolę odgrywa w liturgii Kościoła, gdzie służy m.in. do wyrobu świec. Również dzięki temu pszczołę traktowano jako świętego owada, który dostarcza wosk do świętego miejsca, na chwałę Boga.
Dzień miodobrania traktowany był przez pasieczników jako wyjątkowy, należało wtedy zachowywać się szczególnie ostrożnie, a pszczelarz tego dnia powinien mieć czyste sumienie, zachować spokój, pogodę ducha i nie skrzywdzić nikogo. Znane są też praktyki wkładania do ula wraz z woskiem gałęzi jemioły zdjętej przez pszczelarza z sosny w przeddzień Wigilii, co gwarantować miało obfitość miodu w przyszłym roku. Wierzono, że pszczelarz może wpłynąć na ilość miodu w pasiece zakopując pod ulem złoto, „żeby zysk z pasieki dawało”. W ludowej symbolice chrześcijańskiej miód oznacza obfitość i dostatek. Zwyczajem jest składanie go na ołtarzu obok wieńca dożynkowego, a w dniu św. Wawrzyńca (10 sierpnia) święcony jest w kościele. To również składnik potraw obrzędowych, jak np. wigilijnej kutii – ugotowanej pszenicy wymieszanej z miodem. Pomyślność w pszczelarstwie zapewniało poczęstowanie sąsiadów świeżo zebranym miodem (zwyczaj praktykowany do dzisiaj). Ponadto wszelkie produkty pszczele stosowane były w obrzędach i medycynie ludowej.

Leczenie miodem i kitem.

Jest medycyna ludowa, czyli spostrzeżenie prostych ludzi. Jak ja byłem dzieckiem, lekarzy na wsi nie było. Lekarz był w gminie jeden i przyjmował prywatnie. Zrobił się czyrak na nodze, ropa się zbierała, nie można go było przekłuć, bo bolało. To co się robiło? Podgrzewało się kit pszczeli, zrobiło się plaster, położyło się na czyraka, zabandażowało się i za dwa dni ropa została wyciągnięta i wszystko wyszło. Nie było penicyliny ani żadnych leków. Jak jakiś wrzód się zrobił, tak się go leczyło. Jak gardło bolało (gdzie tam jechał do lekarza z gardłem), trzeba było wziąć miód, ale nie od razu połknąć, tylko wziąć na łyżeczkę i trzymać w gardle, żeby powoli się rozpuszczał, aż smak zginął. Później drugi, trzeci i gardło przestawało boleć. Czasem to się źle kończyło – zależy co było8.
W znaczeniu przenośnym słodki miód oznacza „coś dobrego, upragnionego, trudnego do zdobycia, przynoszącego szczęście”. Takie właśnie rozumienie utrwalają frazeologizmy, jak np. miesiąc miodowy.